Nie żyje 2-latka. Miała ślady pobicia.

Dziewczynka trafiła do szpitala w Pile ze złamaniem czaszki. Nie przeżyła.

2-letnia dziewczynka trafiła wczoraj do szpitala w Pile. Tego samego dnia zmarła. Dziewczynka miała liczne ślady pobicia oraz urazy czaszki.

Jak dowiedział się portal faktypilskie.pl, dziecko miało czuć się źle od trzech dni.
Nieoficjalnie dziennikarze ustalili, że dziecko było już wcześniej w szpitalu - również z oznakami pobicia.

Matka dziewczynki wychowuje 3 dzieci, ma 24 lata. Ojciec jej dzieci mieszka w Szydłowie, kobieta kilka miesięcy temu wyszła za mąż za mieszkańca Piły. Z dziećmi mieszka u matki.

O sprawie została powiadomiona prokuratura.