Nowe fakty w sprawie śmierci 2-latki z Piły.

Nie żyje dwulatka z Piły - miała ślady pobicia. Nowe fakty.

Przypomnijmy:
2-letnia dziewczynka trafiła do szpitala w Pile. Tego samego dnia zmarła. Dziewczynka miała liczne ślady pobicia oraz urazy czaszki.

Matka dziewczynki wychowuje 3 dzieci, ma 24 lata. Ojciec jej dzieci mieszka w Szydłowie, kobieta kilka miesięcy temu wyszła za mąż za mieszkańca Piły. Z dziećmi mieszka u matki.

Nowe ustalenia śledczych szokują. Partner kobiety rzucił dzieckiem o drzwi gdyż... grał w grę i przegrywał!

Obrażenia dziewczynki powstały w wyniku popchnięcia dziecka i uderzenia w futrynę drzwi. Mężczyzna był zajęty grą na komputerze. Gdy "nie szło mu w grze", chwycił przechodzące obok niego dziecko za rączkę i pchnął, w skutek czego dziewczynka uderzyła głową w futrynę.
- tłumaczy prok. Magdalena Roman z Prokuratury Rejonowej w Pile.

Matka nie zabrała dziecka od razu do szpitala, dziewczynka na pomoc czekała dwa dni. Do sądu wpłynął wniosek prokuratury o tymczasowe aresztowanie kobiety, zarzuca się jej nie udzielenie pomocy córce.