Trwa strajk nauczycieli.

Szefowa rządu o strajku nauczycieli : "Strajk nie powinien ingerować w proces nauczania i opieki nad dziećmi"

Strajk nauczycieli jest związany z reformą edukacji, Rząd chce stworzyć 8-letnie szkoły podstawowe, 4-letnie liceum i 5-letnie technikum. Zgodnie z reformą, zniknęłyby gimnazja.
Ponadto strajkujący domagają się podwyżki wynagrodzeń o 10 procent i chcą zapewnienia, że do 2022 roku utrzymane zostaną miejsca i warunki pracy, a wynagrodzenie nie będzie obniżone.

 Oczywiście związek ma prawo do organizacji strajku, sądzę tylko, że organizowanie go w taki sposób, aby ingerować w proces nauczania i opieki nad dziećmi, nie jest dobrym rozwiązaniem” 
-Powiedziała premier.

Jak wygląda strajk w różnych częściach kraju?

Szczecin: Strajkuje czynnie 6 przedszkoli. Część kadry dziś nie pracuje. Reszta solidaryzuje się, ale zajmuje się dziećmi.

W Rudzie Śląskiej do strajku nauczycieli dołączyło 41 placówek oświatowych, czyli 50 %. Strajkują od 7.30.

Podstawówka przy Lokajskiego ursynow - 116 nauczycieli - 89 strajkujących. Z 1150 uczniów nie przyszło ok 50%dzieci.

Gimnazjum nr.30 na warszawskiej Pradze. Strajkują wszyscy nauczyciele, nie ma żadnego ucznia w szkole.

W Bielsku-Białej strajkuje 30-35 procent placówek. 

W SP 1 w Pszczynie dzieci , kiedy cześć nauczycieli strajkuje oglądają bajkę. A przedszkolaki jedzą dzis tylko przyniesione śniadanie. Kuchnia nie pracuje.

To tylko przykłady,  nie brakuje też głosów krytykujących strajk. Nie wszyscy rodzice stoją murem za nauczycielami.