Wypadek w Pniewitem, nie ma winnych!

Prokuratura Rejonowa w Chełmnie umorzyła śledztwo w sprawie urzędniczej odpowiedzialności za wypadek w Pniewitem w czerwcu 2015 roku, w którym zginęło dwoje dzieci.

 Przejazd kolejowy w Pniewitem był bardzo niebezpieczny. Pani Kamila Osuch - matka zmarłych tragicznie dzieci zbierała podpisy pod petycją o zamontowanie na nim sygnalizacji świetlnej.

I to ją w czerwcu 2015r spotkała ogromna tragedia. Na niestrzeżonym przejeździe kolejowym w auto uderzył szynobus Arrivy. Dzieci, podróżujące z rodzicami, zginęły na miejscu.

Fachowe raporty wykazały później, że przyczyną wypadku było niezachowanie odpowiedniej widoczności na przejeździe. Wysoka trawa zasłaniała widok kierowcom. PKP PLK nie reagowało na zgłoszenia mieszkańców o możliwym niebezpieczeństwie, a gdy zezwoliło na podniesienie prędkości pociągów na linii, specjalna komisja nie sprawdziła bezpieczeństwa na krzyżówce.

Dlaczego umorzono sprawę?
Śledczy ustalili że, droga która przecina torowisko formalnie nie istnieje. Nie należy ani do gminy, ani do państwa. Nie ma więc kogo pociągnąć do odpowiedzialności.