11-latek przez okrutny żart popełnił samobójstwo!

Dziewczynka opublikowała w internecie fałszywego newsa o swojej śmierci. Skończyło się tragicznie!

To miał być tylko żart. 13-latka z miasta Marquette w stanie Michigan (Stany Zjednoczone), chciała przekonać się o tym jak bardzo kocha ją chłopak.

W mediach społecznościowych opublikowała fałszywą wiadomość o swojej śmierci. Chłopiec uwierzył, nie wytrzymał psychicznie i powiesił się w szafie.

Gdy znalazła go mama udało się jeszcze przywrócić funkcje życiowe, niestety w szpitalu zmarł.

Mój syn Tyson Benz był 11-letnim uczniem, sportowcem, komediantem, przyjacielem, bratem, charyzmatycznym i całkowicie niesamowitym dzieckiem - napisała. We wtorek 14 marca pod wpływem impulsu postanowił skończyć ze swoim życiem, co było skutkiem okropnego żartu w mediach społecznościowych, który jest przedmiotem dochodzenia służb. Próbował przeżyć z pomocą sprzętu podtrzymywania życia aż do wtorku 4 kwietnia. Teraz jest wolny i może spoczywać w pokoju.
Wszyscy go kochali i nie zapomnimy go. Nasza rodzina jest załamana. Wzywamy inne rodziny, aby mówiły o tym głośno, docierały do swoich dzieci i omawiały z nimi zarówno niezwykły dar, jak i wielkie zagrożenie, jakim jest Internet oraz komunikatory. I że komunikacja na odległość może mieć dokładnie takie same efekty, jak rozmowa twarzą w twarz. Chcę, żeby zapamiętano Tysona jakim był, i jak wiele radości dawał wszystkim. Chcę, żeby jego duch pozostał we mnie i dlatego będę dzielna i zacznę walkę przeciwko nękaniu w mediach społecznościowych!
-Napisała mam chłopca.

Wszczęto śledztwo przeciwko 13-latce, postawiono jej zarzut "umyślnej szkody oraz używania komputera w celu popełnienia przestępstwa". W stanie Michigan korzystanie ze środków telekomunikacyjnych do upozorowania śmierci jest wykroczeniem, za które grozi do sześciu miesięcy więzienia.