Śmiertelny wypadek z udziałem motocyklisty w Zabrzu. Zginął 4-letni pasażer.

Tragedia w Zabrzu, rodzinna przejażdżka zakończyła się wypadkiem.

Piękna pogoda zachęca do spędzania czasu na świeżym powietrzu. Niestety często dochodzi do tragedii. W minioną niedzielę (29.05) zginęło 40letnie dziecko.

Jak ustalono ojciec i syn jechali motocyklem, mieli na głowach kaski.

Świadkowie wypadku twierdzą, że motocykl jechał z dużą prędkością, natomiast według wstępnych ustaleń policji winnym zderzenia jest 59-letni kierowca auta, który wymusił pierwszeństwo.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że 29-letni kierujący motocyklem, jadąc ul. Mikulczycką w kierunku ul. 11 Listopada, uderzył w tył volkswagena caddy, który wyjeżdżał z ul. Przystankowej w kierunku wjazdu na drogę krajową 88 z zamiarem skrętu w lewo w ulicę Mikulczycką 
- skomentowała st. sierż. Agnieszka Żyłka z zabrzańskiej komendy.

Chłopca reanimowano, nie udało się go jednak uratować. Ojciec trafił do szpitala z ogólnymi potłuczeniami, wstrząśnieniem mózgu i urazem nogi.

Komentarze