Uciekła z synem z Włoch - teraz chcą jej odebrać dziecko.

Czy Polka straci 4-letniego synka?

Joanna ma 36 lat, jej synek ma 4 latka. Kobieta 10 lat temu wyjechała do Włoch za praca, tam się zakochała i pełna nadziei założyła rodzinę.

Jednak książę z bajki okazał się tyranem i damskim bokserem. 45-latem potrafił dusić kobietę, bić po brzuchu mimo, że na rękach trzymała dziecko. Trafiła kilka razy do szpitala z połamanymi żebrami czy z pękniętą kością nosową.

Kobieta nie wytrzymała i z dzieckiem uciekła do Polski. Choć Giacomo ma podwójne obywatelstwo, to załamana matka usłyszała zarzut uprowadzenia dziecka z Włoch.

Ponieważ ojciec ma odebrane prawa rodzicielskie, chłopczyk trafiłby tam do domu dziecka. Pani Joanna nie może się z tym pogodzić.

Sąd w Głogowie postanowił wydać dziecko Włochom, pomimo, że ma w Polsce kochającą matkę. Sprawa została teraz przekazana do sądu we Wrocławiu. Jaki będzie jej finał?


Komentarze