Zmarł Eli, chłopiec bez nosa.

Śmierć chłopczyka poruszyła cały świat. Miał zaledwie 2 latka.

W niedzielę w Centrum Medycznym Springhill w Alabamie zmarł chłopczyk o imieniu Eli. Świat o nim usłyszał dzięki ojcu, który publikował jego zdjęcia na Facebooku.

Chłopiec urodził się z rzadkim schorzeniem nazywanym arihinią, czyli po prostu nie miał nosa. Wada jest tak niespotykana, że przypada raz na 197 mln urodzeń!

Zeszłej nocy straciliśmy naszego małego kolegę. Nigdy nie zrozumiem, dlaczego tak stało, ale będę cierpieć z tego powodu przez długi czas
- napisał ojciec na Facebooku.

Komentarze